Brak zaufania inwestorów do ostatnich wzrostów, jak również ich obawy o wyniki finansowe spółek przedstawiane w bieżącym tygodniu, przyczyniły się do korekty na Wall Street. Indeks Dow Jones spadł o 66 pkt., do poziomu 10,472 pkt., a indeks Nasdaq stracił 55 pkt. osiągając wartość 2,029 pkt.
Na wczorajszej sesji większość indeksów sektorowych miała się źle. Początkowe zainteresowanie rynkiem bankowym wyparowało tuż po raportach przedstawionych przez spółki. Bank of America i Citigroup sprostały oczekiwaniom inwestorów osiągając zyski na akcje wyższe od prognoz rynkowych. Zawiódł natomiast Bank of New York, którego zysk, choć większy o 8 proc. niż przed rokiem, rozminą się z szacunkami analityków. Poskutkowało to spadkiem kursu jego akcji o 12 proc. Natomiast do przeceny w sektorze nowych technologii przyczyniła się głównie informacja firmy Applied Materials, o braku poprawy sprzedaży w branży półprzewodników. Wiadomość pociągnęła natychmiast kurs spółki w dół o 9,5 proc.
Dane o zapasach w biznesie ukazały brak zmian w tej materii w maju. Wzrosła natomiast ogólna sprzedaż przedsiębiorstw, co należy odbierać pozytywnie, szczególnie w okresie obecnej recesji w finansach spółek.
Z danych makroekonomicznych poznamy dziś wielkość produkcji przemysłowej w czerwcu. Na najbliższą sesję duży wpływ będą miały wyniki takich gigantów jak: Intel, Merrill Lynch, Apple Computer czy General Motors. Negatywnie mogą również odbić się wczorajsze redukcje prognoz analityków odnośnie spółek Cosco i Dell. Obecne nastroje na rynku terminowym są podzielone. Kontrakty na indeks Dow Jones znajdują się w pozycjach neutralnych, natomiast kontrakty na indeks Nasdaq wykazują na razie tendencje spadkową. Bieżąca sytuacja rynku będzie sprzyjała raczej spadkom niż wzrostom, choć ich zasięg powinien być niewielki.
Opracowanie: Jacek Torowski