Od mocnego uderzenia zaczęły się dzisiejsze notowania. Nie chodzi tu już nawet o skalę wzrostu, która przekracza 2%, ale o sam fakt ukształtowania na wykresie minutowym formacji podwójnego dna z minimalnym zasięgiem ruchu do ponad 1150 pkt. Po wybiciu powyżej linii szyi znajdującej się na wysokości 1134 pkt. WIG20 wspiął się do 1140 pkt. po czym wykonał ruch powrotny w jej kierunku, zatrzymując się przy 1135 pkt. Potem nastąpił kolejny ruch wzrostowy, który doprowadził do przebicia poprzedniego szczytu. Obecnie indeks znajduje się na wysokości 1143 pkt., co jest równoznaczne ze zwyżką o 2,2%. Obroty wynoszą blisko 50 mln zł, więc nie do końca zadowalają, ale do zakończenia notowań, co zdeterminuje ostateczne wnioski, jest jeszcze sporo czasu.
Byki do ataku prowadzi dziś Elektrim, rosnący do 18,60 zł. Skala zwyżki jest imponująca, bo wynosi ponad 6%, a i wolumen znacznie na plus odbiega od ostatnio notowanych wartości. Ten wzrost pozwala na zneutralizowanie znaczenia ostatniej czarnej świecy, która zostaje w całości zakryta, co jest niewątpliwym sygnałem poprawy krótkoterminowej sytuacji tego waloru. Obecny kurs oznacza osiągnięcie kolejnej silnej bariery podażowej wyznaczonej przez dołek z 11 lipca. Jeśli doszłoby do przebicia również i jego, to będziemy mogli mówić o rzeczywiście dużych zdobyczach byków.
Trzeba dodać, iż wzrosty objęły dziś szerokie grono spółek, które rosną w granicach 2-3%. Dotyczy to głównie walorów tracących ostatnio najwięcej. Mniejszym wzięciem cieszą się te opierające się zniżkom.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu