Środa przyniosła względną stabilizację oraz wyczekiwanie na dalsze wydarzenia i informacje płynące zarówno ze świata, jak i z rodzimego podwórka, które mogłyby posłużyć za podstawę do dalszej zabawy w ?kotka i myszkę?, mającej na celu znalezienie jak najdogodniejszego momentu do otwarcia nowych pozycji na rynku akcyjnym. Pewne uspokojenie przyniosły dane napływające z Eurolandu, mianowicie o utrzymaniu się stopy bezrobocia na nie zmienionym poziomie, co prawda mniejszym wzroście sprzedaży detalicznej oraz mniejszym indeksie aktywności gospodarczej (PMI), mogące jednakże świadczyć o ewentualnej stabilizacji i poprawie przyszłej sytuacji ekonomicznej w strefie euro. Dobre wiadomości podał również T-Online, największy dostarczyciel usług internetowych w Europie, któremu udało się w II kwartale zmniejszyć stratę operacyjną (do 56,9 mln euro, wobec prognozowanej 65,2 mln euro), a Merrill Lynch podniósł rekomendację dla spółek z sektora mikroprocesorów, co prawdopodobnie przełożyło się na wzrost spółek sektora IT w Polsce oraz indeksu TechWIG podczas środowej sesji. Pomimo tych w miarę pozytywnych informacji nie należy wpadać w euforię, gospodarka światowa nie jest w najlepszej kondycji, nie mówiąc już o wskaźnikach makroekonomicznych Polski. Na ?naszej scenie?, wielkie emocje wzbudzają dwie spółki, Elektrim i TP SA. O ile w przypadku TP SA wiadomo, że France Telecom nie wykorzysta opcji zakupu 10% akcji po 40 złotych, jednakże nie rezygnuje z dalszych negocjacji z MSP w sprawie ustalenia ceny zakupu, o tyle w przypadku Elektrimu, wszystko na razie pozostaje w sferze domysłów i spekulacji, co powoduje niezdecydowanie, a w konsekwencji próby ?złapania rynku? przez inwestorów. W podobnych sytuacjach wielu inwestorów zachowuje się jak przysłowiowy ?pies Pawłowa? popełniając te same błędy, stając naprzeciw rozjuszonego ?byka? i będąc niestety wynoszonymi na tarczy z parkietu.

Michał Dłubak

DM BOŚ