Od kilku dni przyzwyczailiśmy się do tego, że rynek nie może się bardziej stanowczo określić, co powoduje podtrzymanie atmosfery niepewności wśród inwestorów. WIG20 w dalszym ciągu przebywa pomiędzy 1155 ? 1200 pkt., a jeśli wziąć pod uwagę wartości z zamknięcia, to ten przedział jest jeszcze węższy. Sytuacja wydaje się dość klarowna, gdyż wybicie w dół będzie oznaczać ponowne zejście do 1120 pkt., a wybicie w górę powinno dać wzrost przynajmniej do 1250 pkt. Zatem podstawowym pytaniem pozostaje to, w którą stronę WIG20 wybije się.
Wczorajsza sesja nie jest zbyt pomocna przy próbie odpowiedzi na to pytanie. Indeks spadł niewiele przy mniejszych obrotach, co jest pozytywnym sygnałem. Poszczególne spółki, które wcześniej wygenerowały krótkoterminowe zalecenia kupna, nie zanegowały ich. Z drugiej zaś strony daleka nadal od wyjaśnienia jest sytuacja TP.S.A. Wyhamowała ona co prawda silny trend spadkowy, ale przebieg notowań nie wskazywał na to, by miał to być przynajmniej chwilowy koniec spadków. A bez TP.S.A. nie ma co myśleć o udanym ataku na 1200 pkt.
Wygląda więc na to, że zgodnie ze scenariuszem, obserwowanym od kilku dni, dziś będziemy się zastanawiać, czy zostanie przełamane wsparcie w okolicach 1160 pkt. Początek sesji przynosi zniżkę w granicach 1%, ale obroty są niewielkie, co potwierdza, że podaż na tym poziomie cenowym znacznie zmalała.
Akcje TP.S.A. spadły nieco poniżej 14 zł i będą one pozostawać w centrum uwagi inwestorów ze względu na zapowiedziane na dziś złożenie przez France Telecom oferty zakupu od MSP kolejnego pakietu walorów.
Krzysztof Stępień