Ostatnie spadki sprowadziły WIG poniżej wsparcia na poziomie dołka z 25 lipca. Jest to negatywny sygnał. Większe znaczenie ma jednak konsekwentny wzrost dynamiki zniżki. Na wykresie tygodniowym widać to po najdłuższej od początku czerwca czarnej świecy. Z kolei na wykresie dziennym powstały dwie luki bessy oddzielające od siebie coraz dłuższe czarne świece.

Do niedawna dynamika spadków stopniowo się zmniejszała, co spowodowało powstanie rozległych pozytywnych dywergencji. Wprawdzie dywergencje te nie zostały na razie przełamane, ale ponowne przyśpieszenie spadków, i to w okolicach ostatniego dołka, robi złe wrażenie. Po czwartkowej sesji WIG spadł poniżej opadającej linii łączącej dołki z 11 i 25 lipca. To kolejny negatywny sygnał. Skala tego przełamania nie jest jednak duża, a ewentualny wzrost i powrót nad linię pokazałyby, że z rynkiem nie jest aż tak źle.

Zachowanie indeksu w ciągu najbliższych sesji może mieć kluczowe znaczenie dla długoterminowego obrazu rynku. Dalsze spadki, zwłaszcza dynamiczne, mogą spowodować przełamanie pozytywnych dywergencji na RSI i MACD i ostatecznie rozprawić się z optymistyczną wizją rynku, zakładającą stopniowe wygasanie bessy.

Marcin Lachowski

BM BGŻ SA