Większość inwestorów z niepokojem obserwowała początek środowej sesji. Po znacznym spadku za oceanem pomimo obniżki stóp procentowych i dwóch wzrostowych sesjach strach przed końcem korekty wydawał się powszechny. Tymczasem po początkowej wyprzedaży rynek podniósł się w dobrym stylu, chociaż można było wyczuć oczekiwanie na decyzje w sprawie stóp procentowych. RPP nie zaskoczyła inwestorów i nie zmieniła sytuacji na parkiecie w znaczący sposób. Pozostaje pytanie o dalszy przebieg koniunktury giełdowej. Trzy wzrostowe sesje oraz zdyskontowana już zmiana stóp skłaniają raczej do zamykania pozycji. Może to dotyczyć szczególnie dużych spółek, takich jak TP SA czy KGHM, a trudno oczekiwać, że rynek zdolny jest wygenerować popyt na tyle duży, by podtrzymać obecną dynamikę wzrostów. Przed nami wybory, a ostatnie wypowiedzi niektórych polityków, np. o zamrożeniu działania OFE na trzy lata czy wstrzymaniu prywatyzacji, choć nie robią większego wrażenia na przyzwyczajonych do folkloru politycznego Polakach są bacznie obserwowane przez zachodni kapitał. A z jego perspektywy nasz kraj nie jawi się jako kraina stabilności i racjonalności. Ponadto indeks WIG20 znajduje się na poziomie 1100 punktów i trzeba dużo optymizmu, by oczekiwać, że przebije go bez większego wysiłku. Zbyt wielu inwestorów czeka na wzrosty, żeby wyjść z inwestycji i zamknąć pozycje na nieco wyższym poziomie. Tak więc pamiętając o trwającej bessie należy wykorzystywać takie korekty i czekać na dalszy rozwój sytuacji.

Rafał Myśliński

DM PENETRATOR SA