Piątkowe notowania przyniosły spadek WIG o 1,1%. Zniżka ta jednak nie wniosła większych zmian do technicznego obrazu rynku. Należy ją potraktować jako korektę krótkoterminowego trendu wzrostowego. Faktem jest, że trend wyższego rzędu jest spadkowy i wszystkie oznaki słabości obecnej fali wzrostowej mogą być odbierane jako zapowiedź powrotu do głównej tendencji, ale inwestowanie tylko i wyłącznie na tej podstawie może okazać się zgubne. Teoretycznie obecne wzrosty mogą sięgnąć nawet okolic 14 000 pkt., tutaj bowiem przebiega główna linia spadków. Wieszczenie końca korekty uzasadnione będzie dopiero kiedy pokonana zostanie przebiegająca obecnie w okolicy 13 000 pkt. bariera popytowa, którą tworzy luka hossy z czwartku oraz krótkoterminowa linia trendu wzrostowego. Optymistycznie dla posiadaczy akcji kształtują się wykresy wskaźników trendu. Indeks utrzymuje się ponad średnią z 45 sesji, wzrosty potwierdzają także linie kierunkowe oraz MACD, który w piątek po raz pierwszy od 3 miesięcy zanotował dodatnie wartości. Mniej optymistycznie prezentują się wykresy oscylatorów, które ze względu na korekcyjny charakter obecnego ruchu należy potraktować dość poważnie. W piątek, po odnotowaniu najwyższej wartości od ponad ośmiu miesięcy, sygnał sprzedaży wygenerował 9-sesyjny RSI. Jeżeli zniżki będą kontynuowane na poniedziałkowej sesji, dołączy do niego Stochastic.
Grzegorz Uraziński
PARKIET