Reklama

Komentarz DM BOŚ: Techno-niedźwiedzie

Publikacja: 27.09.2001 18:19

Nie chodzi bynajmniej o symbole bessy namiętnie słuchające muzyki techno, lecz o sprawców dzisiejszego zamachu na kurs Netii i indeks Techwig. Już wczesnym rankiem ze świata napływały wiadomości, że odpowiedź większości giełd globu na wczorajsze spadki na Wall Street, będzie jednoznacznie pozytywna. Notowania kontraktów terminowych w Polsce nie były aż tak zgodne ze światowym trendem, jednakże lekka tendencja wzrostowa, w konsekwencji zaowocowała otwarciem notowań ciągłych w pobliżu wczorajszego zamknięcia. W tym momencie do głosu doszły Techno-niedźwiedzie deprecjonujące kurs Netii aż o dwadzieścia kilka procent. Tym samym Techwig zniżkował bardzo poważnie.

Druga część sesji to kontratak niedźwiedzi, które dość szybko doprowadziły indeks Wig20 w pobliże wczorajszego zamknięcia. Ostania odsłona, trwająca praktycznie trzy godziny to trend boczny Wigu 20, w czasie którego Techno-niedźwiedzie wpadły w taki zachwyt nad Prokomem i ComArchem, że pozwoliły łaskawie odrobić aż dziesięć procent walorom Netii!

Ostatecznie przy spadku większości indeksów obserwujemy wzrost wolumenu obrotu, co z punktu widzenia analizy technicznej stanowi potwierdzenie trendu spadkowego a tym samym uwidacznia dystrybucję walorów w rynek .

Rynek ewoluował i przyjął obecne postać dobrą do dokonywanie jedno, ewentualnie dwudniowych spekulacji i zamykaniu pozycji po ok. 10% wzroście kursu - przykładem może być ostatnie odbicie BIG-u czy też dzisiejsze próby rozruszania rynku na niektórych walorach z sektora IT - przecież na avoirach Netii można było w trakcie drugiej części notowań doskonale zarobić. Świadomie piszę o graniu czysto spekulacyjnym, bo kto ma kupować polskie akcje w sytuacji kiedy większość zagranicznych biur maklerskich opuszcza nasz kraj, a dramat na Manhattanie przybrał tym razem oblicze silnych spadków na giełdzie? Dlatego też dzisiejszą sesję odebrałem jako oczekiwanie na dalsze wskazówki z innych światowych rynków i rozruszanie innych spółek niż te, które są ostatnio grane ze względu na akceptowalną płynności.

Istnieje też nieliczna grupa spółek, które wbrew trendowi (jak to zawsze w bessie) daje zarobić, ale są to walory o średniej i małej kapitalizacji, którymi interesuje się raczej krajowy kapitał. Dlatego też właśnie w gronie średniaków poszukiwałbym czarnych koni na najbliższe gonitwy po giełdowym parkiecie.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama