Wczorajsza sesja w USA ponownie zakończyła się zwyżką indeksów. Tym razem przewaga strony kupującej była wyraźna. Mimo ciągłej niepewności związanej z trwającym sezonem publikacji wyników finansowych oraz kolejnych komunikatach o zagrożeniu bioterroryzmem, indeksy konsekwentnie zyskiwały na wartości. Analitycy coraz częściej wskazują na fakt, iż rynek stopniowo uodpornia się na te informacje. Na wartości zyskiwały głównie akcje spółek technologicznych. Wzrosty zaliczyły m.in.: Micorosft, Intel i 3M. Na koniec sesji Nasdaq wyniósł 1.708 pkt. (+2,2%), natomiast Dow Jones 9.377 pkt. (+1,88%).

Z publikowanych raportów na uwagę zasługuje spółka SBC Communications (telefonia lokalna), która uzyskała wynik operacyjny nieznacznie lepszy od prognoz. Jednak zapowiedź zwolnienia kilku tysięcy osób z powodu znacznego spadku popytu na jej usługi, wpłynęła na spadek kursu podczas wczorajszych notowań. Podobnie sytuacja przedstawia się u firmy Lexmark (producent drukarek). Planowane zwolnienia mają wynieść 12 procent. Słabe wyniki podały również Conaco, Emerson Electric. Na wartości zyskiwały natomiast akcje 3M, mimo informacji o spadku zysku netto o 21 procent i zapowiedzi słabych wyników w IV kwartale.

Zwyżce indeksów towarzyszył niski wolumen obrotów, świadczący o sporej niepewności co do dalszej koniunktury. Wczorajsza aprecjacja doprowadziła Nasdaq do najbliższego lokalnego oporu na poziomie 1.720 pkt. Natomiast Dow Jones zbliża się do wartości 9.400 pkt., która kilka dni temu okazała się barierą nie do przejścia. Pokonanie wskazanych poziomów oznaczać będzie kontynuację wzrostów. Z uwagi na brak danych makroekonomicznych (dopiero jutro Beżowa Księga), przebieg dzisiejszej sesji zależeć będzie głównie od raportów ze spółek.

Mariusz Puchałka

Dom Maklerski BSK S.A.