Właśnie co robi niedźwiedź? Zmęczony ciężkim sezonem letniej bessy, przygotowuje się najwyraźniej do surowej zimy, radośnie moszcząc sobie gawrę. Tak, tak niedźwiedziu idź spać, chętnie na jakiś czas oddamy się pod władzę Byka. Szybkość i dynamika zmian są tak duże, że w czasie jednej sesji wielu graczy przeżywa wzloty i upadki. Falowanie cen przyprawia zatem graczy o palpitacje serca. Wzrost notowań ulubionej spółki skłania inwestorów do odkrywania prawdy, że życie jest piękne. Amatorom sportów ekstremalnych i poszukiwaczom silnych wrażeń polecam inwestowanie na giełdzie w szybkim rynku. Trening skrajnych emocji - murowany! No a przy okazji zawsze można jeszcze zarobić parę groszy na prawdziwe wycieczki.
Tymczasem indeks Wig20 dotarł w pobliże silnego oporu technicznego 1350 punktów (plus minus 3% błąd), którego nie dało się "wziąć" z marszu. Niezbędna będzie koncentracja sił i środków (w tym przypadku głównie finansowych) koniecznych do jego przebicia. Do takiego wniosku można dojść analizując końcówkę dzisiejszych notowań.
Tymczasem nad rynkiem zawisły czarne chmury w postaci wskazań potencjalnego punktu zwrotnego rynku osiągniętych za pomocą technik czasowych. Są to C20 wyznaczony za pomocą metody Carolana (duże C oznacza sygnał z lokalnego szczytu, a 20 to numer kolejnej liczby ciągu Fibonacciego, niezbędnej do rozwinięcia spirali czasowej) oraz sygnał Fischera. Tak duża koncentracja sygnałów otrzymanych za pocą różnych technik, wzmacnia znaczenie poziomu oporu na wysokości 1350 punktów nie tylko w przestrzeni, ale także w czasie. Fakt ten nakazuje zachowanie czujność w trakcie najbliższych sesji, kiedy to może dojść do silniejszej korekty. Jeśli jednak poziom 1350 punktów zostanie zdobyty, to sygnał czasowy potencjalnej zmiany trendu, nie sprawdzi się. Taki rozwój sytuacji stanowiłby sygnał kontynuacji dotychczasowego trendu.
Notabene to właśnie w lokalnych górkach rynek wydaję się mieć niezwyciężoną siłę i moc. Jak będzie tym razem - przekonamy się już wkrótce.
Krzysztof Borowski