Od kilkunastu sesji WIG20 porusza się w kanale spadkowym, którego górne ograniczenie znajduje się nieco poniżej 1320 punktów. Jeśli rynek miałby przejść w fazę bardziej zdecydowanych wzrostów, to należałoby jak najszybciej wyjść ponad ten kanał. W przeciwnym wypadku czeka nas dalsze, powolne aczkolwiek systematyczne obsuwanie w dół. Widać także, że gracze potrzebują dopływu pozytywnych informacji ze spółek i otoczenia rynku, co było ostatnio widoczne chociażby po zachowaniu się kurs TPSA oraz PKN. W dalszym ciągu aktywność inwestorów skupia się na kilku dużych spółkach ( TPSA, PKN, PeKaO, KGHM). Wyraźnie brakuje jednak liderów, którzy mogliby pociągnąć resztę rynku w górę. Przedłużający się marazm sprawia, że części inwestorom zaczynają puszczać po woli nerwy, a grono tracących nadzieję na wzrosty stale się powiększa.