Mały zakres wahań kontraktu (12 punktów) skutkował wyraźnie mniejszym wolumenem obrotów. Dla kontraktów trudny opór stanowi obecnie okolica 23,2 % zniesienia Fibbonacciego, która skutecznie powstrzymuje dalszy ruch do góry. Jeśli inwestorzy uporaliby się z tym poziomem to otwarta zostałaby droga na szczyty ustanowione na początku stycznia. Wczorajsza sesja w Stanach Zjednoczonych wprowadzi zapewne trochę niepokoju w poczynania rodzimych graczy, początek sesji może nie być zbyt udany dla byków, jednak dużego spadku raczej nie należy się spodziewać. Giełdy zachodnioeuropejskie również nie powinny wyraźnie zniżkować, bowiem po tak silnych wzrostach w USA realizacja zysków była nieunikniona. Pierwszym bardzo silnym wsparciem dla kontraktów będzie obszar na poziomie 1378-1380 punktów. Niżej to już luka hossy, której byki będą zapewne zaciekle bronić. Zamknięcie luki będzie realne jedynie wtedy, gdyby na rynku kasowym doszło do sporej przeceny przy zwiększonym wolumenie.