Mamy znowu pokaz siły popytu. Nie pierwszy to raz i jak do tej pory
kosztowało to uczestników trochę pieniędzy. Na razie nie ma żadnych
symptomów mówiących, by teraz miało być inaczej. Do końca sesji trochę
zostało więc wszystko jeszcze możliwe. Kontraktom pomaga odbijający Zachód,
a ten rośnie dzięki odrabiającemu straty Vivendi, który spadł mocno