Mimo usilnych prób, nie udało się wyciągnąć kontraktów na wyższe
poziomy. Indeks powoli rósł, ale kontrakty zdecydowanie nie dowierzały
rynkowi kasowemu. Wzrost na mizernym obrocie nie jest tym czego się oczekuje
od zdrowego popytu. Stąd przez całą sesję spora ujemna baza. Poranny szczyt
na 1084 pkt okazał się szczytem całej sesji. Nie nastraja to optymistycznie