Udany test tego wsparcia stał się jednak pretekstem dla uaktywnienia popytu, który skutecznie wspierała niezła atmosfera na rynku kasowym. Wzrostom towarzyszyły zwiększone obroty oraz kurczenie się ujemnej bazy, która na zamknięciu zmniejszyła się do 2 pkt. To niewątpliwie pozytywne elementy pozwalające z większym optymizmem spojrzeć na najbliższe sesje. Są spore szanse, że także dziś utrzyma się przewaga popytu, tym bardziej że poprawie klimatu inwestycyjnego powinien sprzyjać kolejny dynamiczny wzrost za oceanem. W pewnym stopniu został on jak można przypuszczać już zdyskontowany, ale pomimo to otwarcie notowań powinniśmy mieć wzrostowe (w okolicach ok. 1070-1075 pkt.).
Na podstawie wczorajszej zwyżki trudno jednak doszukiwać się zasadniczych zmian krótkoterminowego obrazu rynku. Skuteczna obrona poprzedniego dna wygląda wprawdzie pozytywnie, ale wydaje się, że na wiarygodniejsze sygnały zapowiadające większe odwrócenie trendu przyjdzie nam jeszcze poczekać. Pierwszym z potencjalnych oporów będą okolice ok. 1083 pkt., gdzie znajduje się górna granica niewielkie stabilizacji z ostatnich dni. Bariera ta jest w zasięgu byków, ale najważniejszym testem ich potencjału będzie rejon ok. 1100-1112 pkt. Tam właśnie zlokalizowane są najsilniejsze obecnie opory w postaci linii trendu spadkowego z połowy czerwca i górnych partii czarnej świecy z 25 lipca br. Dopiero ich sforsowanie pozwoliłoby myśleć o wyraźniejszym wzroście w najbliższym czasie, ale w perspektywie kilkunastu sesji szanse na to nie są zbyt duże.