Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 29.08.2002 15:05

Po danych misie ruszyły do ataku. Nie widać jakiś konkretnych informacji,

które miałyby to spowodować, bo na pewno nie same dane. Jedyny negatywny

czynnik to może być podawana z danymi korekta do dołu inwestycji firm, a to

dobrze o spółkach nie świadczy. Nie było to jednak tak istotne by wywoływać

wyprzedaż. Jednak teraz rynek jest w odwrotnym stanie niż parę tygodni temu.

Reklama
Reklama

Wtedy brak złych danych był odbierany jako sygnał do wzrostu. Teraz brak

dobrych danych mogących podtrzymać wzrost jest sygnałem do wyprzedaży. W

Stanach kontrakty spadły na SP -9 NQ -11 a otwarcie PMI pokazuje na prawie

1% spadku. To już kolejna zła sesja w Stanach, choć patrząc tylko na wykresy

nie widać w tym nic dziwnego Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Powinna być

jednak jeszcze jakaś korekta. Za szybki jest ten spadek, a niskie obroty

Reklama
Reklama

ułatwią zadanie obrońcom rynku. Póki co skłonny jestem twierdzić, że USA

dzisiaj zrobią jakiś ząbek. Wyprzedaż jest po prostu za szybka, jak na

jeszcze niedawne bycze nastroje. Powinni pokazać się już dziś łapacze

dołków. Otwarcie jednak mamy na minusie. To mocno podziałało na nasz rynek i

indeks testuje minima na 1111,04 pkt. Póki co te jeszcze się jakoś trzymają.

Bardziej nerwowe kontrakty pogłębiły (stopami) najniższy punkt sesji o 2

Reklama
Reklama

pkt. Dalej mocno wyprzedawany PKN i teraz dołączyła TPS 15 16

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama