Po danych misie ruszyły do ataku. Nie widać jakiś konkretnych informacji,
które miałyby to spowodować, bo na pewno nie same dane. Jedyny negatywny
czynnik to może być podawana z danymi korekta do dołu inwestycji firm, a to
dobrze o spółkach nie świadczy. Nie było to jednak tak istotne by wywoływać
wyprzedaż. Jednak teraz rynek jest w odwrotnym stanie niż parę tygodni temu.