Dzisiejszej korekcie sprzyjają niekorzystne dane z Eurolandu, wskazujące na najsłabszy od 8 miesięcy wzrost sektora usług. Indeks PMI spadł z 52,6 pkt. do poziomu 50,8 pkt., niebezpiecznie zbliżając się zatem do kluczowej wartości 50 pkt. rozgraniczającej rozwój od recesji. Na słaby wynik PMI szczególnie niekorzystnie wpłynęła sytuacja w Niemczech, największej europejskiej gospodarce. Korekcyjne spadki EUR/USD hamowane są z drugiej strony dość niepewną sytuacją na amerykańskim rynku kapitałowym. Wczorajsza przecena giełd pod koniec sesji nie najlepiej wróży perspektywie dzisiejszego odbicia.
Sądzimy, że w czasie porannej części sesji potencjał spadkowej korekty EUR/USD wyczerpał się na poziomie 0.9925. Najbliższe godziny powinny przynieść wzrost kursu w kierunku 0.9985.
Rynek krajowy również dzisiaj odznacza się dużym spokojem. Do tej pory wahania kursu USD/PLN nie wykraczają poza obszar 4.11-4.12 i nie zmieniły tego nawet informacje o powodzeniu oferty Ministerstwa Finansów w zakresie obligacji skarbowych. MF przedstawił dziś rynkowi 2-letnie i 5-letnie obligacje o łącznej wartości 3,5 mld zł, na co odpowiedział popyt w wysokości 14,3 mld zł. Także pozytywna opinia byłej szefowej NBP H. Gronkiewicz-Waltz o możliwości utrzymania przyszłorocznego deficytu budżetowego przez rząd pozostał właściwie niezauważona przez inwestorów.
Sądzimy, iż do końca sesji złoty pozostanie w wąskim przedziale notowań 4.11-4.12. Górny poziom zalecamy wykorzystać do sprzedaży dolarów, liczymy się bowiem z kontynuacją zniżki kursu USD/PLN w najbliższych dniach.