Przedstawione w piątek założenia do przyszłorocznego budżetu nie wywarły większego wpływu na rynek walutowy. Przypomnijmy jednak najważniejsze z nich. Rząd zaplanował, że deficyt budżetowy w 2003 r. wyniesie 38,7 mld PLN. Istotną zmianą jest zerwanie z tzw. regułą Belki, co oznacza, że wydatki budżetu mogą wzrastać w ujęciu realnym o więcej niż 1%. Założony na rok 2003 wzrost wydatków wynosi realnie 2,2%. Nic więc dziwnego, że projekt budżetu spotkał się z krytyką ze strony przedstawiciela RPP B. Grabowskiego. Jego zdaniem pomimo obniżenia poziomu deficytu budżetowego nie jest to projekt, który proponuje zacieśnienie polityki fiskalnej. Deficyt budżetowy jest wprawdzie zaplanowany na niższym niż w tym roku poziomie, jednak jego zmniejszenie ma wystąpić przy bardzo optymistycznych założeniach dotyczących wzrostu gospodarczego. Naszym zdaniem zaproponowany projekt budżetu nie skłoni Rady do podjęcia w tym tygodniu decyzji o obniżce stóp procentowych.

Wbrew oczekiwaniom niektórych analityków, wstępne wyniki wyborów w Niemczech, przynajmniej na razie, nie zaszkodziły wartości wspólnej waluty. Na początku dzisiejszej sesji europejskiej doszło do wzrostów notowań pary EUR/USD do poziomu 0,9850.

W rozpoczynającym się tygodniu inwestorzy będą się mogli zapoznać z całym szeregiem danych gospodarczych z USA. Do najważniejszych z nich należy z pewnością zaliczyć publikacje indeksów nastrojów konsumentów oraz ostateczne dane o wzroście PKB w II kw. tego roku. Rynek czeka też na publikację indeksu nastrojów w niemieckim biznesie - IFO.

Jutro decyzję w sprawie stóp procentowych podejmie amerykański FED. Nie należy się spodziewać zmian w polityce monetarnej. Ważne z punktu widzenia wartości dolara będą natomiast wypowiedzi szefa tej instytucji A. Greenspana.