U nas trwa walka na samych szczytach (nowe maksimum na 1171) przy ciągle
rosnącej LOP, a w Stanach gracze szykują do rozpoczęcia notowań w ramach
regularnej sesji. W chwili obecnej można przypuszczać, że tamtejsze rynki
rozpoczną sesję wzrostem o ponad 1,5%. Nas to nie rusza. W tej chwili dla
rodzimych inwestorów sprawą pierwszorzędną jest walka na poziomie oporu.