W Stanach i w Niemczech mamy spadek do okolic minimów, a u nas trwa
sielanka. Kontrakty mieszają się przy nowym maksimum sesji (1143). Ceny są
podbijane przez kolejne zlecenia kupna. Na rynku kasowym, co widać m.in. po
odrabiającej straty TPS i na terminowym. Sesja w Stanach zapowiada się
spokojnie. Otwarcie najprawdopodobniej dokona się na lekkim minusie