Trwają wymiany na poziomie zbliżonym do minimum sesji. Po dotarciu do
poziomu 1187 pkt rynek nie zdołał się szybko odbić. Ciągle podaż naciska i
nie daje za wygraną. Nie jest już ona bardzo agresywna, ale widać, że i tak
wystarczająca, by uniemożliwić wzrost cen. Znowu mamy sytuację budowy małej
konsolidacji w okolicy lokalnego ekstremum. To zwykle jemu nie służy i