I tak się też stało. Dawno nie spotykana łatwość w zarabianiu na krótkich pozycjach świadczy o tym ,że powoli inicjatywę nad rynkiem przejmują pesymiści. Nieudane testy poziomu luki bessy w okolicach 1248 pkt. zwiększają grono chętnych do zarabiania na spadkach a tych co do tej pory trzymali akcje przynajmniej do skracania pozycji.
Zostały wygenerowane sygnały sprzedaży na podstawowych wskaźnikach (patrz RSI, Oscylator Stochastyczny itp.).Aby nie popadać jednak w zbyt głęboki pesymizm można dodać iż w skali intra znajdują się one w strefie wyprzedania co może sugerować ruch korekcyjny na początku nadchodzącego tygodnia. Skala ewentualnej zwyżki może sięgnąć do poziomu luki bessy w okolicach 1202-1214 pkt. Jest to pierwsza z barier gdzie można się spodziewać większej aktywności podaży. Kolejna czeka w okolicach 1223 pkt. i sięga aż do 1234 .
Jeżeli nastąpi próba zamknięcia tych luk to proponuję otwierać na tych poziomach krótkie pozycje. Po nieudanym teście tych poziomów powinien nastąpić drugi atak na dolne ograniczenie luki hossy 1188 pkt. -tym razem skuteczny.
Pesymizm został wzmocniony poprzez fakt iż pękła linia trendu wzrostowego trwającego od października i jak widać na wykresie po jej przebiciu była aż dwa razy testowana . Za każdym razem niestety nieudanie. Został tym samym utworzony ładny wachlarz który świadczy o odwracaniu trendu wzrostowego. Sesja piątkowa zakończyła się na drugiej poprzeczce tej formacji .Jej przebicie spowoduje w konsekwencji spadek do minimów z końca roku czyli 1250pkt.
Na tym poziomie przebiega także linia szyi hipotetycznej formacji głowy z ramionami co może zmobilizować byki do obrony tego poziomu. Jakie są konsekwencje jej przebicia każdy wie ale dla formalności dodam ,iż oznaczałoby to testowanie październikowych minimów. W tej pięknej dla każdego misia wizji mamy tylko jeden szkopuł , zbyt małe obroty podczas ostatnich spadków.