Rosną kontrakty w Stanach, podnosi się niemiecki Dax (z -2,65% do
obecnych -0,85%) i powoli zaczyna w końcu działać to na nasz mizerny rynek.
Zastanawiać się można, czy jest w ogóle sens pisać cokolwiek w tej chwili,
bo ruchy cen poparte obrotem parę milionów nie pozwalają ocenić prawdziwej
kondycji rynku. Wczoraj z obrotami już był dramat (oprócz PEO), ale dziś