Nie pamiętam kiedy rynek tak koszmarnie zachowywał się w czasie podawania
wyników. Przez ostatnie lata są one zawsze fatalne (w odniesieniu do
giełdowej wyceny), ale nigdy nie miało to znaczenia. Fundusze zawsze broniły
rynek koncentrując się na obietnicach poprawy zysku, lepszym kwartale niż
analogiczny sprzed 12 lat, lub wymyślając jakikolwiek inny dziwny powód.