Kilka transakcji na kasowym zbijających ceny poszczególnych spółek i
wieńczący je wysyp na TPS sprawiły, że indeks zaliczył minimum na 1146.62.
Kontrakty poszły w ślad za instrumentem bazowym spadając do 1162 pkt. Szybko
jednak pojawili się kupujący i ceny wróciły do 1165 pkt. Ten spadek sprawił,
że osiągnęliśmy pierwszy poziom, który od biedy można uznać za zwieńczenie