Na rynku dramat. Indeks od otwarcia spada niemal bez żadnej przerwy i do
fatalnych banków dołączyła oddająca wczorajsze wzrosty TPS. Nie ma marazmu.
Kontrakty przeszły przez 1115 pkt. posypało się trochę stopów i mamy już 10
11. Co gorsze, zrobiły nam się duże obroty. Po pierwszej godzinie aż 38 mln.
Zachód dalej bardzo dobrze. Odbicie z tej spirali będzie bardzo gwałtowne