Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 30.04.2003 15:19

Dzisiaj w Stanach liczą się dwie rzeczy. Pierwsza to o 16:00 dane makro -

indeks aktywności w rejonie Chicago, oraz wystąpienie Greenspana w

Kongresie. Większa uwaga oczywiście na to co powie szef FED. Rynki są bardzo

wykupione i korekta oczyściłaby pole nawet do ataku na grudniowe szczyty,

ale jeśli dane będą dobre, to raczej nie ma co liczyć na głębszy spadek.

Reklama
Reklama

Greenspan będzie chciał rynkom pomóc, a nawet jeśli wystąpienie będzie

jedynie neutralne, to przy obecnych rynkowych nastrojach rynki będą szukać

czegoś optymistycznego (albo w gospodarce, albo w obniżkach stóp). Tak więc

dzisiaj jeszcze nic złego rynkowi amerykańskiemu stać się nie powinno.

Dopiero od jutra wchodzimy w okres bycze zgrozy - maj. Warto jeszcze

wspomnieć o jednym. Wczoraj nowe szczyty na indeksach, dzisiaj na eurodolar.

Reklama
Reklama

Taka korelacja nie potrwa zbyt długo. Na koniec oczywiście pytanie, jakie to

ma dla nas znaczenie ??? Odpowiedź ta sama co w ostatnie dni - niemal żadne,

tym bardziej, że u nas jutro nie ma sesji, a w Stanach pracują normalnie.

Tak więc reakcja będzie dopiero na sesję jutrzejszą. a my uwzględnimy to

tylko na otwarcie i zapewne wejdziemy w świąteczny marazm 18 19 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama