Zaczęliśmy buńczucznie, od wzrostu w stosunku do wczorajszego zamknięcia.
Bykom udało się nawet dojść do poziomu 1145 pkt. Na wiece na razie ich nie
stać i nie jestem pewien czy będzie. Dotychczasowy maks to prawie dokładnie
połowa ostatniego spadku i dojście tu można uznać za wystarczająca korektę.
Idąc tym tropem nie jest wykluczone, że przyjdzie nam obserwować spadek cen