Patrząc na przeceny na zachodnich giełdach można dojść do wniosku, że marazm
na naszym rynku świadczy dzisiaj o jego sile. To jednak chyba zbyt odważne
wnioski. Prędzej to wyraz bezsilności naszych funduszy. Utknęliśmy od
półtorej godziny w marazmie i już nawet nie ma próby rozruszania indeksu
pojedynczymi transakcjami. Obroty 58 mln i pozostaje jedynie poczekać na