Niby mamy sygnał, ale jakoś niewielu graczy skusiło się, by kierować się nim
w swoich poczynaniach na rynku. Pokonany został poziom wtorkowego szczytu,
ale nie wywołało to wielkiej fali zakupów. Była tylko falka, która sprawiła,
że po pewnym czasie ceny osiągnęły poziom 1185 pkt. Czy to wszystko, na co
stać popyt? Jeśli tak, to marne są szanse na powtórny atak na szczyty.