Reklama

USA nie pozwoli dziś na marazm

Publikacja: 06.08.2003 11:05

Na kontraktach ponownie wahania oglądaliśmy tylko na otwarcie sesji (wpływ

USA), a teraz od ponad godziny kręcimy się cały czas w okolicach 1344 pkt.

Nie jest jednak powiedziane, że analogicznie do wczorajszej sesji, dotrwamy

w takim marazmie do zamknięcia. Po pierwsze wyraźnie widać większą aktywność

zarówno na rynku kasowym (choć 39 mln to nie są duże obroty), jak i na

Reklama
Reklama

kontraktach, które za chwilę zrobią obrotów taki jak na całej wczorajszej

sesji. Przy takich emocjach na rynkach zagranicznych nie będzie nam raczej

dane tkwić w marazmie do zamknięcia. Im bliżej USA, tym większe będą

dylematy, czy SP500.gif po luce na otwarcie przebijającej 965 pkt. ruszy do

bardzo mocnej wyprzedaży, czy szybki powrót wykreuje wrażenie pułapki i

zachęci byki. Ja oczywiście spodziewam się tego mniej optymistycznego

Reklama
Reklama

scenariusza. Jeśli na naszym rynku do otwarcia w USA nie będzie próby

odbicia i zamknięcia luki, to końcówka powinna być słaba. Na razie jeszcze w

bok i walka trwa jedynie na oferty. Powoli zaczyna w nich przeważać popyt -

choć samo to na kontrakty oczywiście nie wpłynie. 44 45 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama