poziomie "przez dłuższy czas", który na pewno jeszcze nie minął od
ostatniego posiedzenia). Z danych makro z kolei mamy o 14:30 dane o
dochodach (+0,3%) i wydatkach (+0,8%) ludności. Wszystko doprawione o 15:45
rewizją indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan (prognoza to
lekki wzrost z 90,2 do 90,5) oraz o 16:00 także sierpniowym wskaźnikiem
Chicago PMI (prognoza 55,8) pokazującym aktywność w tym regionie.
Z kolei u nas o 16:00 opublikowane zostaną dane o deficycie obrotów
bieżących. Moment publikacji danych znacznie pomniejsza ich znaczenie, bo po
weekendzie nastroje nieco się ochłodzą i wpływ na rynek będzie mniejszy, a w
samej końcówce jeszcze nikt nie zareaguje. Przy danych bowiem mniejsze
znaczenie będzie miała wielkość deficytu. Wszyscy patrzeć będą tylko jak
radzi sobie eksport/import.
Dla rynku kontraktów najkorzystniejszą na dzisiaj informacją jest fakt, że
... Euroland rozpocznie na plusach. Co prawda korelacja z zachodnimi
parkietami w ostatnim okresie jest wręcz znikoma, ale nikt nie mówił, że w
pierwszej godzinie. Na początku notowań, nie mając jeszcze wartości polskich
indeksów, największy wpływ na rynkowe nastroje mają zachodnie parkiety. To
pozwoli rozpocząć dzisiaj małymi plusami, ale ten mały krok dla kontraktów,
to wielki krok dla technicznego obrazu rynku, bo każdy punkt nad wczorajsze
zamknięcia (wypadające dokładnie na wsparciach) neguje naruszenie ważnych
poziomów. Oczywiście dobre otwarcie nie przesądzi jeszcze o losach sesji był tylko korektą) mogą
przenieść się na rynek kasowy. Indeks.gif USA i Euroland pozwalają więc na
odrobinę optymizmu, którego mogło zabraknąć po wczorajszym bardzo słabym
zachowaniu rynku. Jeśli miałbym coś obstawiać na dzisiaj, to sesja skończy
się kosmetycznymi plusami. Uwaga przy tym na wczorajsze minima, bo jeśli
jednak dalej będzie realizacja zysków, to zejście na nowe dołki może dać
impuls do silnego spadku. MP