Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 29.08.2003 08:49

Kolejna wakacyjna sesja w Stanach nie przynosząca zbyt wielu emocji, ani

technicznego przełomu, który mógłby przenieść się na inne światowe rynki.

Obroty znowu bardzo niskie, bo do urlopowej atmosfery doszło jeszcze

poniedziałkowe święto (giełdy w USA nie pracują), które już teraz zmniejsza

aktywność.

Reklama
Reklama

Inwestorzy i analitycy starali się wczoraj udawać, że przywiązują jakąś wagę

do informacji makro. Rynkiem pracy prawie nikt się nie przejął oprócz

obligacji, na których inwestorzy zinterpretowali tą publikację (jak i

dodatkowe dane o grupowych zwolnieniach), jako zagrożenie dla trwałego

ożywienia i mocno spadła rentowność obligacji. Z kolei bardzo dobre dane PKB

za drugi kwartał (szczególnie wydatki i szczególnie w sektorze TMT)

Reklama
Reklama

zachęciły do zakupów na Nasdaq i były potwierdzeniem tego (powojennego)

ożywienia. Widać więc, że inwestorzy koncentrowali się na pojedynczych

wydarzeniach i dość wybiórczo interpretowali informacje w zależności od

nastroju na danym rynku. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Dobrym przykładem wakacyjnej atmosfery (czytaj, nie do końca logicznych

reakcji niektórych spółek) był sektor motoryzacyjny. Okazało się, że pomimo

Reklama
Reklama

wysokich cen benzyny i ostatniego "blackout"u" sprzedaż samochodów będzie w

sierpniu najwyższa w 2003 roku i rynek pozostaje dalej bardzo silny. Co

prawda przy wzroście rynkowych stóp procentowych skończy się raj nie

oprocentowanych kredytów, ale na razie konsumenci (analogicznie zachowanie

do rynku nieruchomości) korzystają z "okazji". To się jednak nic nie

Reklama
Reklama

liczyło, bo większą wagę miały rekomendacje Goldman Sachs, który dla GM

(+2,56%)podniósł rekomendację, a dla Ford (-1,72%) obniżył. Niebezpiecznie

robi się dla rynku, gdy inwestorzy tak dokładnie zaczynają słuchać zaleceń

banków.

Poszczególnych innych spółek nie ma co wymieniać, bo trzebaby trochę

Reklama
Reklama

sztucznie szukać uzasadnienia dla takich wakacyjnych wahań. Dzisiaj też

przełomu być nie powinno, ale na wynik sesji będą miały jeszcze szansę

wpłynąć dane makro i wystąpienie Greenspana. Szef Fed rozpoczyna

przemówienie o 16:00 i choć nikt nie spodziewa się rewolucji w polityce

monetarnej (bo komunikat Fed jest tak niejasny, a stopy pozostaną na niskim

Reklama
Reklama

poziomie "przez dłuższy czas", który na pewno jeszcze nie minął od

ostatniego posiedzenia). Z danych makro z kolei mamy o 14:30 dane o

dochodach (+0,3%) i wydatkach (+0,8%) ludności. Wszystko doprawione o 15:45

rewizją indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan (prognoza to

lekki wzrost z 90,2 do 90,5) oraz o 16:00 także sierpniowym wskaźnikiem

Chicago PMI (prognoza 55,8) pokazującym aktywność w tym regionie.

Z kolei u nas o 16:00 opublikowane zostaną dane o deficycie obrotów

bieżących. Moment publikacji danych znacznie pomniejsza ich znaczenie, bo po

weekendzie nastroje nieco się ochłodzą i wpływ na rynek będzie mniejszy, a w

samej końcówce jeszcze nikt nie zareaguje. Przy danych bowiem mniejsze

znaczenie będzie miała wielkość deficytu. Wszyscy patrzeć będą tylko jak

radzi sobie eksport/import.

Dla rynku kontraktów najkorzystniejszą na dzisiaj informacją jest fakt, że

... Euroland rozpocznie na plusach. Co prawda korelacja z zachodnimi

parkietami w ostatnim okresie jest wręcz znikoma, ale nikt nie mówił, że w

pierwszej godzinie. Na początku notowań, nie mając jeszcze wartości polskich

indeksów, największy wpływ na rynkowe nastroje mają zachodnie parkiety. To

pozwoli rozpocząć dzisiaj małymi plusami, ale ten mały krok dla kontraktów,

to wielki krok dla technicznego obrazu rynku, bo każdy punkt nad wczorajsze

zamknięcia (wypadające dokładnie na wsparciach) neguje naruszenie ważnych

poziomów. Oczywiście dobre otwarcie nie przesądzi jeszcze o losach sesji był tylko korektą) mogą

przenieść się na rynek kasowy. Indeks.gif USA i Euroland pozwalają więc na

odrobinę optymizmu, którego mogło zabraknąć po wczorajszym bardzo słabym

zachowaniu rynku. Jeśli miałbym coś obstawiać na dzisiaj, to sesja skończy

się kosmetycznymi plusami. Uwaga przy tym na wczorajsze minima, bo jeśli

jednak dalej będzie realizacja zysków, to zejście na nowe dołki może dać

impuls do silnego spadku. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama