Roczne tempo wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w USA było najniższe od lat 60-tych, przy jednoczesnym odczycie inflacji bazowej poniżej oczekiwań analityków. Obrazu rynku nie zmieniły podane wczoraj informacje o spadku produkcji przemysłowej w krajach wspólnoty w lipcu rok do roku o 0.3%, przy wzroście w skali miesiąca o 0.6%.
Dziś wpływ na przebieg handlu mogą mieć publikowane o godz. 14:30 w USA dane dotyczące ilości rozpoczętych inwestycji budowlanych oraz wydanych pozwoleń na nowe inwestycje.
W czasie wczorajszych notowań kurs Eur/USD wyłamał się dołem z konsolidacji w przedziale 1,1250-1,1320. Spadków nie zdołała powstrzymać strefa wsparcia przy cenach 1,1235-45. Krótkoterminowe minimum zostało wyznaczone na poziomie 1,1140, gdzie znajdują się również dołki cenowe z dnia 12 września. Z tego poziomu rozpoczęła się realizacja zysków. W ramach korekty ceny mogą w ciągu dnia przekroczyć poziom 1,12, jednak w czasie najbliższych dni euro może w dalszym ciągu podlegać deprecjacji.
Korekta spadków na rynku USD/JPY rozpoczęła się z poziomu 116,00. Aktualnie notowania przebiegają w przedziale 116,00-40. Zasięg korekty nie powinien przekroczyć dzisiaj strefy oporu 116,60-70. Przed dalszym umocnieniem jena mogą powstrzymywać inwestorów obawy związane z możliwością kolejnej interwencji ze strony japońskiego banku centralnego.
Krzysztof Kochan