Słabsze otwarcie na kasowym w końcu zaowocowało spadkiem cen kontraktów na
nowe minima (1618). Szybko nastąpił kontratak popytu i ceny są już 10 pkt
wyżej. Indeks jednak nie pali się do wyskoków, więc nie wykluczone, że
jeszcze będziemy mieli okazję przebywać w okolicy dołka. Słabo radzą sobie:
BHPBK, BZWBK, KGH i TPS. Tragedii nie ma, ale spadek cen z pewnością nie