Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 30.12.2003 14:51

Znowu sesja widmo. Niby była, a trudno coś o niej powiedzieć. Co z tego, że

obroty były wyraźnie wyższe (teraz 123 mln wobec wczorajszych 80 mln na

całej sesji) skoro nic się nie działo. To tylko przemeblowania w portfelach

funduszy. Dzisiaj czeka nas jeszcze seria danych makro o 16:00, począwszy od

naszego bilansu płatniczego za listopad (teraz nadwyżki być już nie

Reklama
Reklama

powinno) a skończywszy na wskaźniku zaufania konsumentów w USA i indeksie

aktywności gospodarczej Chicago PMI. Normalnie te dane miałyby dla nas spore

znaczenie na jutrzejszą sesję, bo zapewne przesądziłyby o bardzo wyraźnym

zamknięciu w USA. Ale 1% wzrost w USA nic nie zmieni, a 3% euforia zostanie

odebrana jako przegrzanie rynku i nieuchronnie nadchodząca korekta. Ba,

nawet jeśli nie, to wzrost na naszym rynku zostanie odebrany jako strojenie

Reklama
Reklama

okienek, a nie sygnał kupna, nawet jeśli na jutrzejszej skróconej

(przypominam !) sesji przebite zostaną listopadowe szczyty Kontrakty01.gif

Indeks01.gif Pozostaje to przeczekać i albo do końca tygodnia grać w USA,

albo na walutach. Większa aktywność będzie u nas bowiem zapewne dopiero od

poniedziałku. 10 11 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama