Reklama

Reakcja na dane

Publikacja: 30.01.2004 13:46

Spore rozczarowanie, nie tyle w odniesieniu do oficjalnych prognoz, co

faktycznych "cichych" oczekiwań rynku, które przekraczały oficjalne +5,0%

średnio o jakieś 0,4-0,5% (a nawet o 1%). A było tylko +4,0%. Pierwsza

reakcja najbardziej nerwowa na rynku walutowym, gdzie dolar osłabł bardzo

dynamicznie o całą figurę. Za to indeksy na światowych rynkach, czy nawet

Reklama
Reklama

kontrakty w USA dość spokojne. Dlaczego ? Po pierwsze dlatego, że to tylko

wstępne dane, po drugie dzisiaj jeszcze indeks nastroju Uniwersytetu

Michigan (około 15:45) oraz Chicago PMI (16:00), no i w końcu po trzecie -

słabsze dane to oddalenie perspektywy podwyżki stóp procentowych, choć ten

argument dość wątpliwy, bo Fed musiał już znać większość danych związanych z

PKB. To mogą być jednak dzisiaj argumenty za zignorowaniem tych danych gdy

Reklama
Reklama

opadną emocje. U nas spokojnie przy szczytach, co bardzo dobrze świadczy o

rynku, bo przy tak małej bazie takie złe dane na słabym rynku natychmiast

wywołałyby przecenę zdynamizowaną arbitrażem. Jak widać rynek słaby nie jest

(co nie przesądza, że wracamy do wzrostów i nie jest to tylko korekta) 30 31

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama