Indeks zszedł na nowe minima półgodzinnej bardzo wąskiej konsolidacji
(dzięki KGHM), a to na kontraktach ruszyło kamyczek, który zamienił się w
lawinę. Kilka zleceń zepchnęło bowiem kontrakty pod minima z otwarcia
indeksu i dołożyło się do tego parę stopów. Niska płynność zrobiła resztę.
Nowe minimum mamy na 1760 pkt. Powód do zmartwień ? Nie za bardzo -