Po spadku z 1683 do 1668 cenie kontraktu udało się wzrosnąć na wysokość
połowy tego dystansu. Jakoś nie ma sił na więcej. Do końca sesji jeszcze
prawie dwie godziny więc wiele może się zdarzyć, ale martwi ta słabość
popytu w tej chwili. Jeśli nie będzie on nadal pokazywał ząbków to w
ostatniej godzinie może być zjedzony przez podaż. Niedźwiedzie wcale nie są