Obroty tak na NYSE, jak i na Nasdaq?u obniżyły się, na obu rynkach były nieco niższe od średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym nie było znacznych zmian - AHI zakończyło wzrostem o 0,11%. Rynku nie zdynamizowały ani wyniki spółek za pierwszy kwartał, ani dane makro, chociaż z reguły były wyższe od oczekiwań analityków. Dzisiaj kolejne spółki przedstawią raporty kwartalne, największe znaczenie powinny mieć: Ariba, DuPont, Verizon. Ostatnie sesje pokazują, że rynek ma problem z obraniem kierunku ruchu. Dosyć dobre wyniki kwartalne spółek mogłyby dać pretekst do umiarkowanej poprawy notowań. Obawy przed podwyżkami stóp procentowych jednak skutecznie hamują próby wzrostów.

Wczorajsze notowania na naszym rynku były równie nieciekawe, co w USA. Zarówno zmienność, jak i obroty były bardzo niskie. WIG20 na otwarciu pomyślnie przetestował pierwsze wsparcie na 1785 pkt (czwartkowe zamknięcie) i szybko odbił w górę. Poprawa nie miała jednak trwałego charakteru - w dalszej części sesji indeks powoli opadał, zbliżając się ponownie do wsparcia. Spośród dużych spółek uwagę zwracało zachowanie banków - można było odnieść wrażenie, że niektórzy z inwestorów postanowili nieco przebudować portfele, powiększając zaangażowanie w BZ WBK (informacja o wyższym od oczekiwań zysku w pierwszym kwartale) kosztem Pekao. BZ WBK jest już na dobrej drodze, aby wybić się górą z blisko rocznej konsolidacji i skierować się do psychologicznego poziomu 100 zł. Zachowanie pozostałych dużych spółek trudno było uznać za interesujące. Trudno spodziewać się istotniejszych zmian również na najbliższych sesjach. Najwięksi inwestorzy najprawdopodobniej będą ograniczać aktywność do momentu publikacji wyników kwartalnych. A przy takim założeniu, kilka najbliższych sesji może charakteryzować się równie niską zmiennością, co wczorajsza. Wahania w przypadku WIG20 mogą ograniczyć się do przedziału 1778 - 1811 pkt, czyli rejonu pierwszego ważnego wsparcia i oporu. Po stabilizacji nieco bardziej prawdopodobna jest kolejna fala wzrostowa. Średnioterminowy trend wzrostowy bowiem nadal się utrzymuje a indeks znajduje się blisko linii tego trendu. Poza tym, końcówka publikacji wyników kwartalnych częściej wykorzystywana jest do ruchu w górę. Tym razem też tak może być, tym bardziej, że dotychczasowe wyniki czy zapowiedzi są lepsze od oczekiwań.