Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 27.04.2004 15:22

Serwisy prześcigają się w znajdowaniu coraz to mniej istotnych informacji,

które mogłyby mieć jakikolwiek wpływ na sesję. Fakty są jednak takie, że

obecnie na rynku dominuje spore niezdecydowanie, a wczorajsza sesja z bardzo

małymi obrotami jest tego najlepszym przykładem. Nie ma sensu nawet

powtarzać wyników spółek, czy rekomendacji amerykańskich analityków. Brak

Reklama
Reklama

wpływu tych informacji na rynek wyrażają zarówno kontrakty na amerykańskie

indeksy krążące wokół wczorajszych zamknięć, jak i znikoma aktywność w

przedsesyjnym handlu. Sytuację zmienić mogłoby dopiero odrodzenie dyskusji o

stopach procentowych, a dzisiaj okazją do tego będą dane o 16:00. Bynajmniej

nie sprzedaż nowych domów w marcu, bo ten rynek inwestorzy w krótkim

terminie ignorują, ale wskaźnik zaufania konsumentów. Z ankiet np. Gallupa

Reklama
Reklama

wynikało, że w kwietniu nastroje znowu spadły, podczas gdy oficjalna

prognoza mówi o wzroście z 88,3 do 88,5 Konsumenci zaczęli bać się inflacji

i podwyżek stóp, więc prędzej oczekiwałbym jakiejś negatywnej niespodzianki.

Przy ostatnim braku trendu na zachodnich parkietach zmiana na jutro

musiałaby być przynajmniej powyżej +/- 2% by wpłynąć na sytuację na GPW. 91

92 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama