Bardzo niebezpieczny ruch. Nie widać żadnej walki na poziomie luki bessy.
Na malutkich obrotach idziemy do góry, a każda większa podaż zagrożona
"łyknięciem" przeskakuje na wyższe poziomy. Wygląda na to, że w tym stylu
doczłapiemy do 1700 pkt. na indeksie (zostało 10 pkt.) ale czy to będzie w
stanie przekonać inwestorów do mocniejszego kupna ? Na razie przypomina