Na 10 minut przed danymi wychodzimy dołem z konsolidacji, która trwała
niemal od początku sesji. To nic innego, jak obawy, że większa od
oczekiwanej inflacja (co ostatnio jest normą) przeceni rynki zachodnie. Ja
wolę reagować na dane, a nie jest tak wyprzedzać, ale taka słabość rynku już
przed danymi też powinna dać do myślenia, że rynek nie jest teraz w