W każdym razie nie ma w zasadzie wątpliwości, że w krótkiej perspektywie trend jest wzrostowy. Świadczy o tym pokonanie oporu wynikającego ze szczytu z początku czerwca. Być może brak większego kapitału na parkiecie przestrzega przed zwiększaniem zaangażowania w akcje, ale jest to chyba też zbyt słaby powód, by spieszyć się z ich sprzedażą. Przebicie przez WIG20 poziomu 1700 pkt jak na razie stanowi solidny fundament dla zwyżki.

Wzrostom sprzyja wciąż sytuacja na parkiecie amerykańskim. Sytuacja zaczyna się już jednak komplikować. Indeks S&P500 dotarł w pobliże ważnych oporów, które w ostatnich miesiącach wywoływały przecenę o kilkadziesiąt punktów. Na razie nie ma powodu, by sądzić, że teraz opory te zostaną pokonane. To może oznaczać, że koniec krótkoterminowej poprawy nastrojów jest już blisko.