Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 20.07.2004 15:26

Dzisiaj liczy się tylko Greenspan, który stąpać będzie po cienkiej czerwonej

linii. Rynki bardzo boja się podwyżek stóp procentowych, ale z drugiej

strony równie mocno boją się wzrostu inflacji. Jedno zależne bardzo mocno od

drugiego. W poprzednich komunikatach Greenspan sugerował, że by zapobiec

przegrzaniu gospodarki i mocnemu wzrostowi inflacji FED zmuszony jest do

Reklama
Reklama

podwyżek stóp procentowych. Rynki to już zdyskontowały, ale ostatnio

pojawiły się słabe dane z rynku pracy, czy choćby dzisiaj z rynku

nieruchomości. W ogóle czerwiec wypadł dużo gorzej niż oczekiwała ulica.

Greenspan musi to uwzględnić, mówiąc rynkom że gospodarka dalej się rozwija

i w związku z tym podwyżki stóp wymuszone inflacją, nie są dla niej

zagrożeniem. Jeśli mu się nie uda, rynki staną przed groźbą inflacji,

Reklama
Reklama

podwyżek stóp i spowolnieniem wzrostu gospodarczego - wybuchowa niedźwiedzia

mieszanka. Nie ma co dzisiaj prognozować, można tylko reagować na

wystąpienie Greenspana (po naszej sesji, jutro zaczyna o 16:00) MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama