W końcu się coś ruszyło. Indeks zwyżkuje i doszedł do 1654 pkt. Tylko co z
tego, gdy dzieje się to przy bardzo małym obrocie. Jak poważnie brać taki
ruch? Tym bardziej, że dzieje się to po silnym spadku popartym obrotem.
Wydaje się, że prędzej czy później dojdzie do testu dołka z połowy maja.
Takie próby podniesienia rynku małym kosztem nie mogą odnieść sukcesu. Nie