Środkowa część sesji przyniosła stabilizację, ale ostatnie dwie godziny handlu należały zdecydowanie do popytu. Indeksy w końcówce sesji zyskiwały na wartości, mimo tego, że ropa wciąż utrzymywała się blisko rekordowego poziomu. Obroty na obu rynkach nieznacznie wzrosły, w obu przypadkach mieściły się jednak poniżej średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym niewiele się działo - AHI zakończyło bez zmian w stosunku do regularnej sesji. Na wykresach indeksów uformowały się optymistyczne w wymowie wysokie białe świece. Szybkie wskaźniki techniczne pokazują jednak wykupienie rynku. Kontynuacja zwyżki na najbliższych sesjach może być zatem trudna. W krótkim terminie nadal duży wpływ na notowania powinna mieć cena ropy, dzisiaj pewne znaczenie mogą mieć dane makro dotyczące aktywności gospodarczej w regionie Filadelfii oraz indeks wiodących wskaźników.
Sesja w USA przełoży się na wyższe otwarcie na naszym rynku. Już na początku sesji WIG20 powinien testować psychologiczną barierę 1700 pkt. Nieco powyżej tego poziomu znajduje się obecnie spadkowa linia pociągnięta po szczytach z 30 czerwca i z 21 lipca. Na początku sierpnia indeks testował tę linię i zakończyło się to porażką popytu. Tym samym linia nabrała znaczenia w krótkim terminie - stała się ważnym oporem. W takiej sytuacji jej pokonanie w trakcie dzisiejszej sesji jest mało prawdopodobne. Zwłaszcza, że rynek zwyżkuje obecnie przy umiarkowanych obrotach a przewaga popytu nie jest, na razie, imponująca. Na dziś najbardziej prawdopodobny scenariusz to wyhamowanie wzrostu w strefie 1700 - 1708 pkt i lekkie osłabienie w dalszej części sesji. To wcale jednak nie musi oznaczać końca obecnej fali wzrostowej. Mocne, w ostatnim tygodniu, zachowanie rynku węgierskiego stwarza pewne nadzieje również dla naszego parkietu. Pokonanie spadkowej linii będzie przejawem siły rynku i zapowiedzią kontynuacji zwyżki w krótkim terminie.