Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 20.08.2004 15:50

Kończymy już dzisiejszą sesję. Scenariusz nie został powielony. Dzisiejsza

sesja nie jest spadkowa. Schemat został złamany. Czy można więc spodziewać

się dalszej zwyżki? Kontrakty nie poradziły sobie z poziomem luki bessy, a

indeks napotkał opór w postaci poziomu 1700 pkt. Były próby jego pokonania,

ale się nie powiodły. Sprawa pozostaje otwarta. Mowa oczywiście o krótkim

Reklama
Reklama

terminie. Ocean w średnim pozostaje bez zmian. Cały wzrost z tego tygodnia

ma moim zdaniem małe szanse na kontynuację. Niewiele czynników pozwala

oczekiwać wzrostu cen w średnim terminie. Argumentów za spadkami jest w

mojej ocenie znacznie więcej, co wie każdy czytelnik "Weekendowych...". Jak

więc traktować te wzrost? Sądziłem, że w tym tygodniu dojdzie do pokonania

poziomu dołka z połowy maja. Okazało się, że podaż nie była jeszcze gotowa.

Reklama
Reklama

Nie było ataku, a później się cofała. W sumie niewielki popyt zdołał

podnieść rynek. Myślę, że to jednak tylko odroczenie spadku. Cały czas

przebywamy w konsolidacji trwającej już ponad trzy miesiące. Kontrakty9.gif Indeks9.gif U 78-79. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama