Po raz trzeci dzisiaj byki próbowały przepchnąć indeks nad 1710 pkt. Celowo
piszę przepchnąć, bo nie jest to żaden atak popytu. Oczywiście byki zauważą
duże obroty, ale całą sesję piszemy o umówionych dużych transakcjach, które
zniekształcają obraz "normalnej" aktywności. Wygląda to wszystko trochę tak,
jakby któryś z inwestorów próbował podnieść rynek i inicjował ruch, licząc,