Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 30.08.2004 15:51

W porannym pisałem, że jeśli miałbym coś prognozować na

dzisiaj, to byłyby to niestety niskie obroty i zamknięcie na zero. Prawie

się udało, gdyby nie końcówka sesji, w której rynek trochę sztucznie (tak

jak w piątek rósł) zjechał na nowe sesyjne minima. Bez tego mamy całą sesję

sadystycznego marazmu wokół piątkowego zamknięcia. Dlaczego nie biorę tej

Reklama
Reklama

końcówki pod uwagę i nie straszę przeceną na jutrzejszej sesji ? Bo to samo

musiałbym robić w drugą stronę w piątek. Efekt byłby dzisiaj mizerny. Takie

ruchy wynikają albo z celowego ustawiania indeksu przez któregoś z dużych

graczy, albo z przypadkowych transakcji, co potwierdza bardzo niski obrót.

Teraz mamy 177 mln, co jeszcze i tak nie oddaje niskiej aktywności. Tą

wartość bowiem zawyża parę pojedynczych większych umówionych transakcji.

Reklama
Reklama

Ktoś powie, że przecież obrót jest jak każdy inny. No nie do końca - bo co

innego, gdy trwa walka popytu z podażą i jedna strona zaczyna wygrywać

inicjując jakich ruch, a co innego gdy w marazmie fundusze wymieniają się

akcjami, a wybicie z konsolidacji następuje malutkimi transakcjami na

drugorzędnych spółkach. Podsumowując, sesja nic nowego nie wniosła i

pokornie czekamy albo na sygnał płynący z analizy technicznej (wybicie nad

Reklama
Reklama

szczyty lub podwójny szczyt Kontrakty9.gif Indeks9.gif) lub z fundamentów

(jutro projekcja inflacji o 12:00 lub dane w USA o 16:00) 13 14 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama