Próba podniesienia cen się nie powiodła. Nikt się pod ten ruch nie

"podpiął". Mamy więc dalszy ciąg truchtu w miejscu. Tracimy energię,

pośrednicy kasują prowizję, a efekt żaden. Jeśli tak wygląda początek sesji,

to już się martwię, co będzie w południe. Z 6-7. KJ